Najnowsze artykuły

Jezioro Rożnowskie – atrakcje, plaże i...

Malownicze zatoczki, zielone wzgórza i spokojna tafla wody, po której suną żaglówki. Jezioro Rożnowskie to jedno z najpiękniejszych miejsc na...

Czytaj Więcej

Gdzie w góry na weekend? 6 nieoczywistych miejsc w Małopolsce, które warto odkryć

Nie trzeba jechać do Zakopanego ani zdobywać najbardziej znanych tatrzańskich szczytów, żeby spędzić niezapomniany weekend w górach. Małopolska skrywa dziesiątki malowniczych zakątków, w których zamiast zatłoczonych szlaków czekają rozległe polany, zapomniane doliny, niewielkie górskie schroniska i widoki, które potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych turystów. Niektóre z tych miejsc znajdują się zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Krakowa, do innych warto wybrać się na cały weekend.

Gdzie w góry na weekend, jeśli szukasz czegoś mniej oczywistego? Przygotowaliśmy sześć propozycji na krótki wyjazd w Małopolsce. Znajdziesz wśród nich zarówno łagodne trasy na spokojny spacer, jak i wymagające szlaki dla miłośników górskich wędrówek. Każde z tych miejsc ma własny charakter, ciekawą historię i coś, czego trudno szukać w najpopularniejszych kurortach.

Gdzie pojechać w góry na weekend w Małopolsce?

Małopolska kojarzy się przede wszystkim z Tatrami, Zakopanem i Pieninami. Tymczasem na południu województwa rozciągają się również Gorce, Beskid Wyspowy, Beskid Makowski, Beskid Sądecki oraz Beskid Niski. Każde z tych pasm oferuje zupełnie inne krajobrazy i możliwości spędzania wolnego czasu. W jednym można wędrować przez gęste lasy i rozległe górskie łąki, w drugim podziwiać wapienne skały, a w kolejnym odkrywać ślady dawnych wsi, które zniknęły z mapy kilkadziesiąt lat temu.

Na weekendowy wyjazd w góry nie trzeba wybierać najdłuższych ani najwyżej położonych szlaków. Czasem znacznie więcej przyjemności daje kilkugodzinna wędrówka zakończona odpoczynkiem na widokowej polanie. Można też wybrać jeden region, zaplanować dwie różne wycieczki i spędzić wieczór w przytulnym domku z widokiem na góry. Taki wyjazd pozwala naprawdę poznać okolicę, zamiast przez cały weekend spieszyć się od jednej atrakcji do drugiej.

Oto sześć miejsc w Małopolsce, które warto uwzględnić podczas planowania kolejnej podróży.

1. Koskowa Góra i Parszywka – spokojny weekend w Beskidzie Makowskim

Beskid Makowski rzadko pojawia się na pierwszych miejscach zestawień najpiękniejszych gór w Polsce. Nie ma tu wysokich, skalistych szczytów ani wielkich schronisk turystycznych. Są za to niewielkie przysiółki, stare kapliczki, rozległe łąki i widoki na pasma Beskidów. To właśnie tutaj znajdują się Koskowa Góra i Parszywka, dwa wzniesienia, które mogą stać się celem wyjątkowo przyjemnej weekendowej wycieczki.

Koskowa Góra wznosi się na wysokość 866 m n.p.m. i należy do najbardziej charakterystycznych szczytów Beskidu Makowskiego. Jej największym atutem są otwarte przestrzenie w pobliżu wierzchołka. W pogodny dzień można stąd podziwiać Beskid Wyspowy, a przy dobrej przejrzystości powietrza również odległe pasma górskie. Krajobraz jest wyjątkowo malowniczy zwłaszcza jesienią, kiedy okoliczne lasy przybierają złote i czerwone barwy, a poranne mgły wypełniają doliny.

Nieco dalej znajduje się Parszywka (842 m n.p.m.). Mimo mało zachęcającej nazwy jest to jedno z tych miejsc, do których warto dotrzeć właśnie ze względu na ich spokojny, niemal sielski charakter. Szlaki przebiegają przez lasy, otwarte zbocza i niewielkie osady. Po drodze można zobaczyć przydrożne kapliczki oraz tradycyjną zabudowę charakterystyczną dla beskidzkich miejscowości. W okolicy Parszywki znajdują się także punkty, z których widać dolinę Raby i sąsiednie wzniesienia Beskidu Wyspowego.

Jak zaplanować wycieczkę na Koskową Górę i Parszywkę?

Ciekawym pomysłem jest rozpoczęcie wędrówki w okolicach Makowa Podhalańskiego i wybranie fragmentu żółtego szlaku prowadzącego przez Koskową Górę w kierunku Parszywki. Cała trasa między Makowem Podhalańskim a Pcimiem jest długa i wymaga wielu godzin marszu, dlatego na weekendowy spacer lepiej wybrać tylko jej część. Inną możliwością jest wejście niebieskim szlakiem od strony Bieńkówki, z której można dotrzeć na Koskową Górę.

Warto przeznaczyć na tę okolicę więcej niż kilka godzin. Jednego dnia można wybrać się na Koskową Górę, a następnego odkryć mniej znane ścieżki w okolicy Tokarni, Skomielnej Czarnej lub Pcimia. Na trasach nie brakuje miejsc, w których warto zatrzymać się na dłużej, usiąść na skraju polany i po prostu nacieszyć widokiem.

Dlaczego warto? To doskonały kierunek na spokojny weekend w górach blisko Krakowa, szczególnie dla par, rodzin i turystów, którzy wolą łagodne beskidzkie krajobrazy od stromych podejść. Trzeba jedynie pamiętać, że w tej części Beskidów nie ma rozbudowanej sieci schronisk, więc prowiant i wodę najlepiej zabrać ze sobą.

2. Jasień i Polana Skalne – odkryj mniej znaną stronę Beskidu Wyspowego

Beskid Wyspowy jest jednym z najbardziej niezwykłych pasm górskich w Polsce. Jego nazwa nie jest przypadkowa. Wzniesienia wyrastają tu ponad doliny niczym osobne wyspy, a między nimi rozciągają się niewielkie miejscowości, pola uprawne i leśne kompleksy. Szczególnie pięknie wygląda to jesienią, kiedy doliny pokrywają się mgłą, a szczyty pozostają skąpane w słońcu.

Jednym z ciekawszych miejsc w tej części Małopolski jest Jasień, osiągający 1063 m n.p.m. Choć należy do wyższych szczytów Beskidu Wyspowego, pozostaje w cieniu popularniejszej Mogielicy. To propozycja dla turystów, którzy lubią długie leśne wędrówki, ale nie chcą rezygnować z pięknych panoram.

Sam wierzchołek Jasienia jest porośnięty lasem. Największa atrakcja czeka jednak nieco dalej, na Polanie Skalne. To rozległa górska łąka, z której przy dobrej widoczności można zobaczyć odległe Tatry i sąsiednie grzbiety Beskidu Wyspowego. W słoneczny dzień trudno o lepsze miejsce na odpoczynek. Wystarczy znaleźć suchy fragment polany, usiąść na chwilę i rozejrzeć się po okolicy. Nie ma tu infrastruktury znanej z popularnych górskich atrakcji, ale właśnie w tym tkwi urok tego miejsca.

Warto też zwrócić uwagę na zmieniający się krajobraz. W niższych partiach dominują lasy i niewielkie potoki, wyżej pojawiają się polany i fragmenty bardziej otwartego terenu. Wiosną górskie łąki zaczynają się zielenić, latem są pełne bujnej roślinności, a jesienią przybierają ciepłe, złociste odcienie.

Którędy wejść na Jasień?

Jednym z polecanych wariantów jest zielony szlak z Łętowego. Prowadzi on przez zalesione zbocza, a następnie w kierunku szczytu Jasienia. Aby dotrzeć na Polanę Skalne, należy skorzystać z odpowiedniego odcinka żółtego szlaku. W zależności od wybranego wariantu wycieczka może zająć znaczną część dnia, dlatego przed wyruszeniem warto sprawdzić aktualną mapę turystyczną i zaplanować drogę powrotną.

Jeżeli weekend ma być bardziej aktywny, drugiego dnia można wybrać się w okolice Mszany Dolnej lub odkryć pobliskie szczyty Beskidu Wyspowego. Warto przy tym zwrócić uwagę na różnice między trasami. Niektóre szlaki są stosunkowo krótkie, ale wymagają pokonania sporych przewyższeń. W Beskidzie Wyspowym podejścia bywają naprawdę strome, mimo że same góry nie wyglądają szczególnie groźnie.

Dlaczego warto? Jasień i Polana Skalne to propozycja na weekend dla osób, które lubią naturalne krajobrazy, leśne ścieżki i widokowe polany. To również dobry wybór na jesienny wyjazd w góry, kiedy Beskid Wyspowy prezentuje się szczególnie pięknie.

3. Polana Podskały i mniej znane zakątki Gorców – góry pełne przestrzeni

Większość turystów odwiedzających Gorce kieruje się na Turbacz. Nic dziwnego, to najwyższy szczyt pasma i jeden z najpopularniejszych celów wędrówek w Małopolsce. Warto jednak wiedzieć, że Gorce mają znacznie więcej do zaoferowania. Jednym z mniej oczywistych miejsc jest Polana Podskały, położona w rejonie Lubomierza i przełęczy Przysłop.

To jeden z tych zakątków, które najlepiej oddają charakter Gorców. Zamiast skalistych turni są tu miękko zarysowane grzbiety, bukowe lasy i rozległe polany. Krajobraz zmienia się wraz z porami roku. Wiosną można obserwować budzącą się przyrodę, latem odpoczywać wśród zielonych łąk, a jesienią podziwiać lasy w odcieniach złota i czerwieni. Zimą, przy odpowiednich warunkach i dobrym przygotowaniu, okolica staje się miejscem spokojnych górskich wędrówek.

Polana Podskały jest również interesująca ze względu na historię górskiego pasterstwa. Gorczańskie polany przez stulecia były związane z wypasem owiec i tradycyjną gospodarką pasterską. Dziś wiele z nich stanowi cenne przyrodniczo otwarte przestrzenie pośród lasów. Wędrówka przez te tereny pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego Gorce tak bardzo różnią się od sąsiednich Tatr czy Pienin.

W okolicy znajdują się również ciekawe leśne odcinki prowadzące w kierunku Kudłonia i Gorca Troszackiego. Jeśli dysponujesz dobrą kondycją, możesz zaplanować dłuższą trasę grzbietową, podczas której zobaczysz kilka polan o odmiennym charakterze. Niektóre z nich oferują szerokie panoramy, inne są niemal całkowicie ukryte wśród drzew.

Jak zwiedzać tę część Gorców?

Dobrym punktem orientacyjnym jest przełęcz Przysłop w rejonie Lubomierza-Rzek. Stąd można zaplanować wędrówkę w stronę Polany Podskały i wybrać dalszy przebieg trasy w zależności od kondycji. Bardziej doświadczeni turyści mogą rozważyć dłuższy marsz przez grzbiet Gorca Troszackiego, pamiętając o znacznym dystansie i przewyższeniach.

Warto też zwrócić uwagę na przebieg ścieżek edukacyjnych i turystycznych. Przez ten rejon prowadzi między innymi trasa związana z kulturą wołoską i historią pasterstwa w Gorcach. Wariant obejmujący przełęcz Przysłop, Polanę Podskały i dalsze partie gorczańskich grzbietów pozwala połączyć aktywną wycieczkę z poznawaniem lokalnego dziedzictwa.

Weekend w tej części Gorców najlepiej zaplanować bez pośpiechu. Po całym dniu marszu można zatrzymać się w jednej z okolicznych miejscowości, a kolejny poranek przeznaczyć na krótszy spacer lub zwiedzanie doliny Kamienicy. To znacznie przyjemniejsza alternatywa dla prób zdobywania kilku szczytów podczas jednego dnia.

Dlaczego warto? Polana Podskały to propozycja dla miłośników rozległych widoków, gorczańskiej przyrody i mniej uczęszczanych tras. Szczególnie spodoba się turystom, którzy chcą poznać Gorce poza najpopularniejszymi szlakami prowadzącymi na Turbacz.

4. Wierchomla i Bacówka nad Wierchomlą – weekend w Beskidzie Sądeckim

W Beskidzie Sądeckim nie brakuje znanych miejscowości wypoczynkowych. Krynica-Zdrój, Muszyna i Piwniczna-Zdrój od lat przyciągają turystów, ale pomiędzy nimi znajdują się doliny i niewielkie osady, które zachowały znacznie spokojniejszy charakter. Jednym z takich miejsc jest Wierchomla, położona w dolinie Wierchomlanki, w Paśmie Jaworzyny Krynickiej.

Wierchomla może być świetną bazą na weekend w górach. Okoliczne szlaki prowadzą przez lasy, łąki i odsłonięte grzbiety, a ich różnorodność pozwala zaplanować zarówno krótką wycieczkę, jak i dłuższą wędrówkę. Szczególnie ciekawym celem jest Bacówka PTTK nad Wierchomlą, położona na wysokości około 895 m n.p.m.

To niewielkie górskie schronisko jest jednym z najbardziej malowniczo położonych obiektów turystycznych w tej części Beskidów. Znajduje się w sąsiedztwie otwartych terenów, z których rozciągają się widoki na pobliskie pasma górskie, w tym Pasmo Radziejowej. W pogodny dzień można tu spędzić naprawdę dużo czasu, odpoczywając po podejściu i obserwując zmieniający się krajobraz.

Sama droga do bacówki również jest ciekawa. Nie prowadzi wyłącznie przez monotonny las. W zależności od wybranego wariantu można zobaczyć niewielkie polany, potoki, skałki piaskowcowe i tradycyjne beskidzkie zabudowania. Właśnie takie szczegóły sprawiają, że nawet stosunkowo krótka wycieczka może być wyjątkowo przyjemna.

Jak dotrzeć do Bacówki nad Wierchomlą?

Jedną z możliwości jest czarny szlak z Wierchomli. Trasa liczy około 5 km w jedną stronę, a podejście zajmuje orientacyjnie 1 godzinę i 55 minut. Suma podejść wynosi około 350 metrów, dlatego jest to propozycja dostępna również dla turystów z mniejszym doświadczeniem, choć wymaga podstawowej kondycji.

Po dotarciu do bacówki można zakończyć wędrówkę i wrócić tą samą drogą albo kontynuować wycieczkę w kierunku kolejnych fragmentów Pasma Jaworzyny Krynickiej. Przy planowaniu dłuższego wariantu należy uwzględnić drogę powrotną, szczególnie jeśli nocleg znajduje się w dolinie.

Na drugi dzień warto zaplanować zwiedzanie Piwnicznej-Zdroju lub Muszyny. Obie miejscowości mają uzdrowiskowy charakter i oferują przyjemne tereny spacerowe. Można też pozostać w Wierchomli i wybrać krótszą trasę po okolicznych wzgórzach. To dobre rozwiązanie, jeżeli weekendowy pobyt ma łączyć aktywność z odpoczynkiem.

Dlaczego warto? Wierchomla jest znakomitą propozycją na romantyczny weekend w górach, rodzinny wyjazd albo spokojną wyprawę we dwoje. Niewielkie schronisko, widokowe polany i malownicza dolina tworzą atmosferę, której często brakuje w dużych ośrodkach turystycznych.

5. Rezerwat Biała Woda – niezwykła dolina w Małych Pieninach

Pieniny najczęściej kojarzą się z Trzema Koronami, Sokolicą i spływem Dunajcem. Jednak niedaleko Szczawnicy znajduje się miejsce, które zachwyca zupełnie innym krajobrazem. To rezerwat przyrody Biała Woda, położony w pobliżu Jaworek, w Małych Pieninach.

Już od pierwszych chwil trudno pomylić tę dolinę z innymi beskidzkimi zakątkami. Wzdłuż ścieżki płynie potok Biała Woda, który przeciska się między skałami, tworząc niewielkie kaskady i malownicze zakola. Nad doliną wznoszą się charakterystyczne wapienne formacje skalne, a pomiędzy nimi rozciągają się otwarte, trawiaste zbocza. Krajobraz jest tutaj znacznie bardziej surowy niż w Beskidzie Makowskim czy Wyspowym, choć sam spacer nie wymaga dużego wysiłku.

Jedną z największych ciekawostek przyrodniczych jest Bazaltowa Skałka, która przypomina o dawnej aktywności geologicznej tego regionu. W dolinie można również zobaczyć charakterystyczną Czerwoną Skałkę, nazywaną pienińskim sfinksem, oraz niewielkie wodospady i skalne progi. Każdy zakręt ścieżki odsłania nieco inny fragment krajobrazu.

Biała Woda jest jednak ciekawa nie tylko ze względu na przyrodę. Dawniej znajdowała się tu wieś zamieszkana przez ludność łemkowską, należąca do historycznego obszaru Rusi Szlachtowskiej. Po dawnych mieszkańcach pozostały między innymi ślady zabudowy i obiekty sakralne. Wędrówka przez dolinę jest więc również okazją do poznania mniej znanej historii Pienin.

Czy rezerwat Biała Woda nadaje się na łatwą wycieczkę?

Tak. To jedno z ciekawszych miejsc na weekendowy wyjazd w góry dla osób, które nie planują zdobywania wysokich szczytów. Żółty szlak prowadzący doliną jest stosunkowo łagodny. Można zaplanować krótki spacer do najciekawszych formacji skalnych lub przedłużyć wędrówkę w kierunku przełęczy Rozdziele. Warto pamiętać, że dalsze odcinki trasy mają już bardziej górski charakter.

Początek wycieczki znajduje się w Jaworkach, gdzie można skorzystać z parkingów. Wstęp do samego rezerwatu jest bezpłatny. Przy zwiedzaniu należy przestrzegać zasad ochrony przyrody i poruszać się po udostępnionych trasach.

Jeśli planujesz spędzić w okolicy cały weekend, drugiego dnia możesz odwiedzić pobliski Wąwóz Homole. To znacznie bardziej znana atrakcja, ale warto ją zobaczyć dla kontrastu. Podczas gdy Biała Woda zachwyca szeroką, otwartą doliną, Homole prowadzą pomiędzy stromymi skalnymi ścianami. Można również wybrać się do Szczawnicy, pospacerować wzdłuż Grajcarka lub odwiedzić pobliskie punkty widokowe.

Dlaczego warto? Rezerwat Biała Woda to jeden z najlepszych kierunków na łatwy weekend w górach w Małopolsce. Łączy ciekawe formacje skalne, wodospady, piękne krajobrazy i historię regionu. Szczególnie spodoba się rodzinom z dziećmi, parom i miłośnikom fotografii przyrodniczej.

6. Lackowa i dolina Bielicznej – Beskid Niski dla miłośników dzikich gór

Na koniec propozycja zupełnie inna od pozostałych. Beskid Niski jest jednym z najbardziej niezwykłych i spokojnych regionów górskich południowej Polski. Rozległe lasy, niewielkie wsie, stare cerkwie i doliny, w których kiedyś tętniło życie, tworzą krajobraz pełen historii. To miejsce dla turystów, którzy nie potrzebują rozbudowanej infrastruktury, aby dobrze wypocząć.

Jednym z najbardziej charakterystycznych szczytów tej części Beskidu Niskiego jest Lackowa, wznosząca się na wysokość 997 m n.p.m. To najwyższy szczyt Beskidu Niskiego po polskiej stronie granicy i jeden z punktów Korony Gór Polski. Choć jej wysokość może wydawać się niewielka, wejście na wierzchołek potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych piechurów.

Najbardziej znany fragment podejścia to tzw. Ściana Płaczu, wyjątkowo stromy odcinek prowadzący od strony zachodniej. Nachylenie terenu sprawia, że marsz wymaga wysiłku, a po opadach deszczu lub przy oblodzeniu może być niebezpieczny. Nie jest to więc najlepsza propozycja na pierwszy górski spacer. Lackowa nagradza jednak przede wszystkim samą wędrówką i poczuciem oddalenia od ruchliwych miejscowości turystycznych.

Wierzchołek jest zalesiony, dlatego nie należy nastawiać się na rozległą panoramę ze szczytu. Najciekawsze widoki i krajobrazy pojawiają się podczas podejścia oraz w sąsiednich dolinach. Szczególną uwagę warto zwrócić na Bieliczną, dawną wieś położoną wśród beskidzkich wzgórz.

Dziś Bieliczna jest przede wszystkim rozległą, malowniczą doliną. Jednym z jej najbardziej rozpoznawalnych elementów jest niewielka, biała cerkiew stojąca pośród łąk i starych drzew. Otaczający ją krajobraz wydaje się niemal nierzeczywisty. Nie ma tu zwartej zabudowy ani typowego turystycznego centrum. Pozostały natomiast ślady dawnego życia i cisza, która pozwala wyobrazić sobie, jak wyglądała ta okolica przed kilkudziesięcioma laty.

Jak zaplanować weekend na Lackowej?

Dobrym punktem startowym są Izby, niewielka miejscowość położona na północ od Lackowej. Stąd można zaplanować wejście na szczyt lub wybrać spokojniejszą wycieczkę w kierunku doliny Bielicznej. Obie propozycje znacząco różnią się stopniem trudności.

Osoby z dobrą kondycją i doświadczeniem w górach mogą zdecydować się na zdobycie Lackowej. Warto jednak dokładnie sprawdzić wariant trasy. Najkrótsze podejście nie zawsze jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem, szczególnie przy mokrej nawierzchni. Jeżeli zależy Ci przede wszystkim na pięknych krajobrazach, historii i spokojnym spacerze, sama dolina Bielicznej może okazać się wystarczającym celem.

Na drugi dzień warto odwiedzić Wysową-Zdrój, jedną z najbardziej kameralnych miejscowości uzdrowiskowych w Małopolsce. Można również zaplanować wycieczkę do sąsiednich wsi, w których zachowały się zabytkowe cerkwie i inne ślady kultury łemkowskiej. To region, który najlepiej poznawać powoli, bez napiętego planu zwiedzania.

Dlaczego warto? Beskid Niski to doskonały kierunek na weekend w górach z dala od tłumów. Lackowa zapewnia wymagającą wędrówkę, a Bieliczna pozwala odkryć niezwykłą historię regionu. To propozycja szczególnie atrakcyjna dla turystów, którzy szukają autentycznych, mniej oczywistych miejsc.

Gdzie na weekend w góry? Odkryj Małopolskę poza utartymi szlakami

Nie zawsze trzeba zdobywać najwyższe szczyty, aby wrócić z gór z pięknymi wspomnieniami. Czasem wystarczy spacer przez malowniczą dolinę, odpoczynek na rozległej polanie lub wędrówka do niewielkiego schroniska ukrytego wśród beskidzkich lasów. Małopolska jest pełna takich miejsc, a wiele z nich wciąż pozostaje poza głównymi szlakami turystycznych wyjazdów.

Jeśli zastanawiasz się, gdzie pojechać w góry na weekend, wybierz jedno z mniej oczywistych pasm i daj sobie czas na jego odkrywanie. Beskid Makowski zachwyci spokojnymi krajobrazami, Beskid Wyspowy widokowymi polanami, Gorce rozległymi grzbietami, a Beskid Niski niezwykłą historią dawnych wsi. Z kolei Wierchomla i Małe Pieniny udowadniają, że nawet stosunkowo krótka wycieczka może dostarczyć wielu wrażeń. Najpiękniejsze miejsca nie zawsze są tymi, o których słyszy się najczęściej.