Malownicze zatoczki, zielone wzgórza i spokojna tafla wody, po której suną żaglówki. Jezioro Rożnowskie to jedno z najpiękniejszych miejsc na...
Czytaj WięcejMało uczęszczane szlaki w Tatrach. 5 pięknych tras
Tatry kojarzą się z zatłoczonymi szlakami, kolejkami na Giewont i tłumami turystów zmierzających nad Morskie Oko. Tymczasem wystarczy zejść z najpopularniejszych tras, by odkryć zupełnie inne oblicze tych gór. Są tu doliny, w których słychać przede wszystkim szum potoków, leśne ścieżki prowadzące na malownicze polany i punkty widokowe, do których dociera znacznie mniej osób. Nie trzeba przy tym zdobywać wysokich szczytów ani pokonywać trudnych technicznie odcinków.
Przygotowaliśmy pięć propozycji na mało uczęszczane szlaki w Tatrach, które warto uwzględnić podczas kolejnego wyjazdu w góry. Znajdziesz tu zarówno krótkie trasy spacerowe, jak i nieco dłuższe wycieczki. Wszystkie prowadzą oznakowanymi szlakami turystycznymi po polskiej stronie Tatr.
1. Dolina Lejowa – jedna z najspokojniejszych dolin w Tatrach Zachodnich
Trasa: Polana Biały Potok – Dolina Lejowa – Niżnia Kominiarska Polana – powrót tą samą drogą lub Ścieżką nad Reglami do Kir.
Długość: około 7 km w obie strony, bez dojścia do wylotu doliny.
Czas przejścia: około 2,5–3 godzin w obie strony.
Trudność: łatwa, z krótkim, bardziej stromym podejściem.
Kolor szlaku: żółty.
Dolina Lejowa leży pomiędzy dwiema niezwykle popularnymi dolinami Tatr Zachodnich: Kościeliską i Chochołowską. Mimo takiego sąsiedztwa pozostaje jednym z mniej uczęszczanych miejsc w tej części gór. Większość turystów wybiera szerokie drogi prowadzące do schronisk, omijając niepozorne wejście do doliny. A szkoda, ponieważ Dolina Lejowa ma swój wyjątkowy urok i jest doskonałym miejscem na spokojną, niezbyt wymagającą wycieczkę.
Wędrówkę najlepiej rozpocząć w okolicach Polany Biały Potok, niedaleko Kir. Żółty szlak prowadzi początkowo przez charakterystyczne skalne zwężenie o nazwie Między Ściany, a następnie zagłębia się w las. Przez znaczną część trasy towarzyszy nam Lejowy Potok. Ścieżka wznosi się łagodnie, dlatego można iść spokojnym tempem i przyglądać się otaczającej przyrodzie. Nie ma tu rozległych panoram na każdym zakręcie, ale właśnie w tym tkwi urok doliny. Zamiast zdobywać kolejne metry wysokości, można skupić się na samej wędrówce.
Po drodze mijamy Jaworzynę Lejową oraz polanę Huty Lejowe. W sezonie wypasowym można zobaczyć tutaj owce, ponieważ na tym terenie prowadzony jest tradycyjny wypas kulturowy. Dalej szlak ponownie wchodzi do lasu i zaczyna nieco wyraźniej piąć się w górę. Ostatni fragment prowadzi na Niżnią Kominiarską Polanę. To doskonałe miejsce na odpoczynek, szczególnie ze względu na widok potężnego masywu Kominiarskiego Wierchu, którego skaliste zbocza wyrastają ponad otaczający las.
Na polanie żółty szlak łączy się ze Ścieżką nad Reglami. Można wrócić tą samą drogą, ale ciekawszym rozwiązaniem będzie kontynuowanie wędrówki czarnym szlakiem w kierunku Doliny Kościeliskiej i zejście do Kir. Taki wariant tworzy przyjemną pętlę i pozwala zobaczyć więcej niż jedną tatrzańską dolinę.
Dlaczego warto wybrać Dolinę Lejową? To świetna propozycja na spokojny dzień w Tatrach, szczególnie dla osób, które nie przepadają za stromymi podejściami. Szlak nie wymaga dużego doświadczenia, a przy tym prowadzi przez ciekawe krajobrazowo miejsca. Wiosną można podziwiać budzącą się do życia przyrodę, latem odpocząć od upałów w cieniu drzew, a jesienią zobaczyć piękne kolory górskich lasów. Trzeba jedynie pamiętać, że po intensywnych opadach niektóre fragmenty drogi bywają błotniste.
2. Staników Żleb i Przysłop Miętusi – mało znany szlak z pięknym widokiem na Czerwone Wierchy
Trasa: Nędzówka – Staników Żleb – Wyżnie Stanikowe Siodło – Przysłop Miętusi – Dolina Małej Łąki – Gronik.
Długość: około 5–6 km, zależnie od wybranego wariantu zejścia i dojścia.
Czas przejścia: około 2,5–3 godzin.
Trudność: umiarkowana, miejscami strome podejście.
Kolory szlaków: czerwony, czarny i niebieski.
Niektóre tatrzańskie szlaki pozostają mało popularne nie dlatego, że brakuje im atrakcji, ale dlatego, że ich początek znajduje się z dala od najważniejszych parkingów i turystycznych punktów startowych. Tak właśnie jest ze Stanikowym Żlebem. To niewielka dolina reglowa położona pomiędzy Doliną Kościeliską a Doliną Małej Łąki. Prowadzi przez nią czerwony szlak, który pozwala dotrzeć na Przysłop Miętusi jedną z najmniej oczywistych dróg.
Wędrówkę rozpoczynamy w Nędzówce, niewielkim osiedlu w Kościelisku. Po dotarciu do Drogi pod Reglami skręcamy w stronę wejścia do Stanikowego Żlebu. Początkowo ścieżka prowadzi przez gęsty las, w sąsiedztwie niewielkiego potoku. W przeciwieństwie do szerokich dróg w popularnych tatrzańskich dolinach szlak jest tutaj węższy i bardziej kameralny. Podejście dość szybko staje się strome, dlatego mimo niewielkiej długości trasy trzeba przygotować się na wysiłek.
Po kilkudziesięciu minutach docieramy do Jaworzynki Miętusiej, dawnej polany pasterskiej, która stopniowo zarasta lasem. To właśnie tutaj zaczynają pojawiać się pierwsze ciekawe widoki. Między drzewami można dostrzec Giewont, Czerwone Wierchy i dalsze pasma górskie. Następnie szlak prowadzi przez Wyżnie Stanikowe Siodło i zboczami Hrubego Regla. Ten fragment jest szczególnie interesujący, ponieważ po wcześniejszym podejściu trasa zaczyna opadać w kierunku Przysłopu Miętusiego.
Przysłop Miętusi, położony na wysokości około 1189 m n.p.m., jest jednym z najładniejszych punktów widokowych w niższych partiach Tatr Zachodnich. Rozciąga się stąd panorama na masyw Czerwonych Wierchów, Giewont oraz skaliste zbocza otaczające Dolinę Miętusią. Szczególnie imponująco prezentują się strome ściany Krzesanicy i Małołączniaka. W pogodny dzień można tu spędzić dłuższą chwilę, obserwując góry, które z tej perspektywy wyglądają znacznie bardziej surowo niż z popularnych zakopiańskich punktów widokowych.
Z Przysłopu Miętusiego warto zejść niebieskim szlakiem do Gronika, u wylotu Doliny Małej Łąki. Trasa prowadzi przez las i pozwala zakończyć wycieczkę w innym miejscu niż punkt startowy. Jeśli chcesz wrócić do Nędzówki, możesz skorzystać z Drogi pod Reglami lub komunikacji lokalnej.
Dlaczego warto wybrać Staników Żleb? To jeden z ciekawszych mniej uczęszczanych szlaków w Tatrach dla osób, które chcą zobaczyć prawdziwie górskie panoramy bez konieczności zdobywania wysokich szczytów. Największą atrakcją jest kontrast pomiędzy zaciszną, leśną doliną a rozległymi widokami z Przysłopu Miętusiego. Warto jednak pamiętać, że sam Przysłop jest odwiedzany również przez turystów docierających z Doliny Małej Łąki i Kościeliskiej. Największego spokoju można spodziewać się na czerwonym szlaku przez Staników Żleb.
3. Z Brzezin przez Psią Trawkę na Polanę Waksmundzką – spokojniejsza strona Tatr Wysokich
Trasa: Brzeziny – Psia Trawka – Polana Waksmundzka – Rówień Waksmundzka – powrót tą samą drogą.
Długość: około 10,5 km w obie strony.
Czas przejścia: około 3,5–4 godzin.
Trudność: łatwa do umiarkowanej, bez trudności technicznych.
Kolory szlaków: czarny i czerwony.
Tatry Wysokie kojarzą się przede wszystkim ze stromymi podejściami, skalistymi graniami i wymagającymi szlakami. Tymczasem ich niższe partie skrywają rozległe lasy, dawne polany pasterskie i ścieżki, które prowadzą przez niezwykle ciekawe przyrodniczo tereny. Jedną z takich tras jest szlak z Brzezin przez Psią Trawkę na Polanę Waksmundzką. To propozycja dla turystów, którzy chcą poznać mniej oczywiste oblicze Tatr Wysokich, a jednocześnie uniknąć najbardziej zatłoczonych miejsc.
Wycieczkę rozpoczynamy w Brzezinach, przy Drodze Oswalda Balzera prowadzącej w kierunku Morskiego Oka. Większość osób wybiera stąd czarny szlak prowadzący do schroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowej. My jednak po około 40 minutach marszu docieramy do Psiej Trawki i skręcamy na czerwony szlak w kierunku Polany Waksmundzkiej. Właśnie tutaj zaczyna się mniej popularny fragment wycieczki.
Psia Trawka to niewielka, zarastająca polana położona na wysokości około 1188 m n.p.m. Jej nazwa pochodzi od gatunku trawy, który dawniej porastał tutejsze tereny wypasowe. Dziś trudno wyobrazić sobie, że na przełomie XIX i XX wieku działało tutaj niewielkie schronisko turystyczne. Obiekt z czasem popadł w ruinę i został rozebrany, a miejsce stopniowo odzyskał las. To dobry przykład tego, jak zmienia się tatrzański krajobraz, kiedy człowiek przestaje użytkować górskie polany.
Dalsza trasa prowadzi czerwonym szlakiem przez lasy porastające północne zbocza Tatr Wysokich. Wędrujemy przez tereny, na których można dostrzec ślady działalności dawnych lodowców. Występują tu między innymi moreny, czyli nagromadzenia materiału skalnego pozostawionego przez przemieszczający się lód. Nie są one tak spektakularne jak wysokogórskie kotły polodowcowe, ale stanowią ciekawy element tatrzańskiej przyrody.
Po około godzinie od Psiej Trawki docieramy w rejon Polany Waksmundzkiej i Równi Waksmundzkiej. Krajobraz zaczyna się tutaj otwierać, a pomiędzy drzewami pojawiają się widoki na otaczające szczyty. Szczególnie interesująco prezentuje się masyw Koszystej. Warto zatrzymać się na odpoczynek i przyjrzeć się otoczeniu, ponieważ ta część Tatr ma zupełnie inny charakter niż zatłoczone okolice Morskiego Oka czy Hali Gąsienicowej.
Jeżeli masz jeszcze siłę i ochotę na dłuższą wędrówkę, możesz kontynuować wycieczkę zielonym szlakiem na Gęsią Szyję (1489 m n.p.m.). Podejście z Równi Waksmundzkiej zajmuje około 20 minut, a ze szczytu rozciąga się jedna z najpiękniejszych panoram Tatr Wysokich dostępnych bez pokonywania trudnych technicznie odcinków. Widać stąd między innymi masyw Gerlacha oraz liczne szczyty po polskiej i słowackiej stronie granicy. Trzeba jednak pamiętać, że Gęsia Szyja jest popularnym punktem widokowym i może być znacznie bardziej zatłoczona niż wcześniejsza część trasy.
Dlaczego warto wybrać ten szlak? To ciekawa propozycja na kilkugodzinną wędrówkę przez mniej znane zakątki Tatr Wysokich. Trasa pozwala odpocząć od zatłoczonych dolin, zobaczyć ślady dawnej działalności lodowców i odkryć miejsca związane z historią tatrzańskiego pasterstwa. Nie oferuje spektakularnych widoków przez cały czas, ponieważ znaczna jej część prowadzi lasem. Jeśli jednak zależy Ci przede wszystkim na spokojnym marszu, będzie bardzo dobrym wyborem.
4. Dolina Olczyska i Wielki Kopieniec – piękne widoki bez zdobywania wysokich szczytów
Trasa: Jaszczurówka – Dolina Olczyska – Polana Olczyska – Polana Kopieniec – Wielki Kopieniec – Toporowa Cyrhla.
Długość: około 6 km.
Czas przejścia: około 2,5–3 godzin.
Trudność: łatwa do umiarkowanej, z bardziej stromym podejściem na szczyt.
Kolory szlaków: zielony, a na końcowym odcinku zejścia do Cyrhli również czerwony.
Nie każdy piękny widok w Tatrach wymaga wielogodzinnej wspinaczki. Czasami wystarczy wejść na niewysoki szczyt, aby zobaczyć panoramę, która dorównuje widokom z dużo popularniejszych miejsc. Tak właśnie jest w przypadku Wielkiego Kopieńca (1328 m n.p.m.). Ten niepozorny wierzchołek położony na północnym skraju Tatr oferuje rozległe widoki na wysokogórskie szczyty, a prowadząca do niego trasa przez Dolinę Olczyską jest jedną z ciekawszych propozycji na spokojniejszą wycieczkę w okolicach Zakopanego.
Wędrówkę rozpoczynamy na Jaszczurówce, przy wylocie Doliny Olczyskiej. Zielony szlak prowadzi początkowo wygodną leśną drogą, w sąsiedztwie Olczyskiego Potoku. Dolina jest stosunkowo wąska i otoczona zalesionymi zboczami. Jej dużą zaletą jest przyjemny mikroklimat. W upalne dni można odpocząć od słońca, a podczas jesiennych wędrówek podziwiać pięknie przebarwiające się drzewa.
Po około godzinie marszu docieramy do Polany Olczyskiej, jednego z najbardziej malowniczych miejsc na trasie. Znajdują się tutaj dawne szałasy pasterskie, które przypominają o czasach, gdy tatrzańskie hale były wykorzystywane do wypasu owiec. W pobliżu można zobaczyć także Wywierzysko Olczyskie, czyli naturalne źródło krasowe, z którego wypływają wody krążące wcześniej w podziemnych szczelinach skalnych. To ciekawostka geologiczna, obok której łatwo przejść bez zastanowienia. Tymczasem badania wykazały, że część wody wypływającej w tym miejscu pochodzi aż z rejonu Doliny Pańszczycy.
Za Polaną Olczyską zielony szlak zaczyna wyraźniej piąć się w górę. Po mniej więcej pół godzinie docieramy do Polany Kopieniec. To jedno z tych miejsc, w których warto zatrzymać się na dłużej. Rozległa przestrzeń otoczona górskimi zboczami, drewniane szałasy i widoczne w oddali szczyty tworzą wyjątkowo malowniczy krajobraz. Co ciekawe, polana jest atrakcyjna o każdej porze roku. Wiosną pojawiają się tu pierwsze kwiaty, latem dominuje intensywna zieleń, a jesienią okoliczne lasy zachwycają kolorami.
Z polany pozostaje już tylko kilkanaście minut podejścia na Wielki Kopieniec. Choć szczyt nie imponuje wysokością, widoki z niego potrafią naprawdę zaskoczyć. Przy dobrej pogodzie można dostrzec między innymi Świnicę, Kozi Wierch, Kasprowy Wierch i Giewont. Panorama obejmuje również Kotlinę Zakopiańską oraz okoliczne pasma górskie. To znakomite miejsce na odpoczynek, szczególnie gdy niebo jest przejrzyste, a wyższe partie Tatr dobrze widoczne.
Wycieczkę można zakończyć zejściem do Toporowej Cyrhli. W ten sposób nie trzeba wracać dokładnie tą samą drogą, a sama trasa staje się bardziej urozmaicona. Warto jednak wcześniej zaplanować transport, ponieważ początek i koniec wędrówki znajdują się w różnych częściach Zakopanego.
Dlaczego warto wybrać Dolinę Olczyską i Wielki Kopieniec? To jedna z najlepszych propozycji dla osób, które szukają łatwiejszych szlaków w Tatrach z pięknymi widokami. Po drodze można zobaczyć tradycyjną zabudowę pasterską, ciekawe formacje przyrodnicze i panoramę wysokich szczytów. Trasa bywa uczęszczana, szczególnie w słoneczne weekendy, ale zazwyczaj nie przyciąga tak dużych tłumów jak najpopularniejsze cele wycieczek w Tatrach.
5. Dolina za Bramką – niewielka, zapomniana dolina w pobliżu Zakopanego
Trasa: Droga pod Reglami – Dolina za Bramką – koniec udostępnionego szlaku – powrót tą samą drogą.
Długość: około 1,6–2 km w obie strony.
Czas przejścia: około 40–50 minut.
Trudność: bardzo łatwa.
Kolor szlaku: zielony.
W Tatrach są miejsca, które można odwiedzić podczas krótkiego spaceru, a mimo to potrafią zachwycić bardziej niż niejedna wielogodzinna wycieczka. Jednym z nich jest Dolina za Bramką, położona pomiędzy Doliną Strążyską a Doliną Małej Łąki. To niewielka, stosunkowo mało znana dolina reglowa, której największymi atrakcjami są fantazyjne formacje skalne, niewielkie kaskady potoku i piękny, naturalny krajobraz.
Wejście do doliny znajduje się przy Drodze pod Reglami, niedaleko zakopiańskich Krzeptówek. Zielony szlak prowadzi szeroką, wygodną ścieżką, która stopniowo zagłębia się pomiędzy wapienne i dolomitowe skały. Już na początku można zauważyć charakterystyczne zwężenia doliny, przypominające skalne bramy. To właśnie od nich pochodzi jej nazwa. Co ciekawe, najbardziej charakterystyczna brama, która dawniej znajdowała się przy wejściu, została zniszczona w 1875 roku, aby ułatwić turystom przejście.
Największą atrakcją doliny są jednak Jasiowe Turnie. To grupa skał o bardzo ciekawych kształtach, które wyrastają ponad ścieżką i nadają temu miejscu nieco tajemniczy charakter. Niektóre z nich mają własne nazwy, takie jak Dziadula, Kohutek czy Zakonnik. Podczas spaceru warto przyjrzeć się również roślinności porastającej skalne zbocza. Dolina jest dobrym przykładem naturalnego krajobrazu tatrzańskich regli, w którym niewielka przestrzeń potrafi skrywać zaskakującą różnorodność przyrodniczą.
Przez dolinę przepływa Potok zza Bramki. Miejscami tworzy niewielkie kaskady, a jego szum towarzyszy turystom niemal przez cały spacer. Po drodze przechodzimy przez drewniane mostki i mijamy kolejne skalne zwężenia. Mimo że cała trasa jest bardzo krótka, trudno się tutaj nudzić. Krajobraz zmienia się na tyle często, że nawet kilkudziesięciominutowa wędrówka staje się ciekawą przygodą.
Szlak kończy się w miejscu, w którym dolina rozdziela się na dwa ramiona: Dolinkę spod Jatek i Dolinkę spod Łysanek. Dalej nie ma udostępnionej trasy turystycznej, dlatego należy zawrócić i wrócić tą samą drogą. Warto o tym pamiętać, ponieważ dawniej istniało przejście z Doliny za Bramką do Doliny Strążyskiej, jednak obecnie nie jest ono dostępne dla turystów.
Dlaczego warto wybrać Dolinę za Bramką? Przede wszystkim ze względu na jej kameralny charakter. To doskonałe miejsce na krótki spacer z dziećmi, spokojne popołudnie w Zakopanem lub dodatkową atrakcję po dłuższej wycieczce. Nie znajdziemy tutaj rozległych panoram wysokich szczytów, ale możemy zobaczyć bardzo ciekawe formacje skalne i odpocząć od zgiełku popularnych tras. Dolina szczególnie pięknie prezentuje się jesienią, kiedy liściaste drzewa przebarwiają się na żółto i pomarańczowo.
Kiedy najlepiej wybrać się w Tatry, żeby uniknąć tłumów?
Wybór mniej popularnej trasy to dopiero połowa sukcesu. Nawet spokojniejsze szlaki mogą przyciągać więcej turystów podczas wakacji, długich weekendów i słonecznych dni. Jeśli zależy Ci na ciszy, warto zwrócić uwagę nie tylko na kierunek wycieczki, ale również na termin wyjazdu.
Największego ruchu turystycznego w Tatrach można spodziewać się w lipcu i sierpniu, szczególnie podczas weekendów oraz w okresach dobrej pogody. Popularne doliny i szlaki prowadzące na znane szczyty potrafią być wtedy zatłoczone już od rana. Nie oznacza to jednak, że latem nie można znaleźć spokojniejszych miejsc. Wystarczy wybrać jedną z mniej uczęszczanych tras, unikać weekendów i rozpocząć wędrówkę odpowiednio wcześnie.
Dobrym terminem na spokojne wycieczki po Tatrach jest wrzesień i początek października. Wakacyjne tłumy stopniowo znikają, a pogoda nadal może sprzyjać górskim wędrówkom. Jesienią szczególnie atrakcyjne stają się niżej położone doliny i reglowe szlaki. Przebarwiające się drzewa, poranne mgły i przejrzyste powietrze tworzą wyjątkową atmosferę. Trzeba jednak pamiętać, że jesienne dni są coraz krótsze, a w wyższych partiach gór mogą już pojawić się śnieg i oblodzenia.
Wiosna również może być dobrym momentem na odkrywanie mniej znanych szlaków. W kwietniu i maju doliny stopniowo budzą się do życia, a na polanach pojawiają się pierwsze kwiaty. Nie należy jednak zakładać, że wszystkie trasy są wtedy łatwe do przejścia. Nawet w niższych partiach Tatr mogą utrzymywać się płaty śniegu i śliskie fragmenty szlaków.
Jeżeli możesz zaplanować wycieczkę w środku tygodnia, zdecydowanie warto skorzystać z tej możliwości. Różnica pomiędzy słoneczną sobotą a zwykłym wtorkiem potrafi być bardzo duża, szczególnie na szlakach znajdujących się blisko Zakopanego.
Jak przygotować się do wędrówki mniej uczęszczanymi szlakami w Tatrach?
Mniej popularny szlak nie zawsze oznacza łatwiejszą i bezpieczniejszą trasę. Przeciwnie, na niektórych odcinkach można spotkać znacznie mniej turystów, a w razie problemów trzeba liczyć przede wszystkim na własne przygotowanie. Dlatego nawet podczas krótkiej wycieczki warto zadbać o odpowiednie wyposażenie.
Przede wszystkim należy sprawdzić aktualne warunki pogodowe oraz komunikaty Tatrzańskiego Parku Narodowego. Opady deszczu mogą sprawić, że leśne ścieżki staną się bardzo błotniste i śliskie. Z kolei wczesną wiosną i późną jesienią na zacienionych fragmentach tras może zalegać śnieg lub lód. W takich warunkach nawet pozornie łatwe podejście wymaga większej ostrożności.
Warto zabrać ze sobą wygodne buty turystyczne, kurtkę przeciwdeszczową, zapas wody i jedzenie. Na mniej popularnych szlakach zazwyczaj nie ma schronisk ani punktów gastronomicznych, dlatego lepiej przygotować się wcześniej. Przydatna będzie również mapa turystyczna dostępna offline, ponieważ w niektórych miejscach zasięg telefonu może być ograniczony.
W Tatrzańskim Parku Narodowym należy poruszać się wyłącznie po udostępnionych szlakach turystycznych. Dotyczy to także mniej popularnych dolin i leśnych ścieżek. Nie warto szukać skrótów ani próbować docierać do miejsc, które nie są udostępnione do zwiedzania. Wiele takich terenów stanowi ostoję dzikich zwierząt, w tym niedźwiedzi.
Przed wyjściem warto sprawdzić informacje publikowane na stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Znajdują się tam komunikaty dotyczące warunków na szlakach, zamknięć i innych utrudnień. W przypadku wycieczek w wyższe partie gór trzeba również zapoznać się z aktualnym komunikatem lawinowym TOPR, jeżeli jest publikowany.
Czy w Tatrach można jeszcze znaleźć szlaki bez tłumów?
Tak, choć trudno zagwarantować, że na wybranej trasie nie spotkasz innych turystów. Tatry są jednym z najpopularniejszych regionów górskich w Polsce, a zainteresowanie wycieczkami nie ogranicza się już wyłącznie do wakacji. Mimo to nadal można znaleźć miejsca, w których ruch turystyczny jest znacznie mniejszy niż na szlakach prowadzących do największych atrakcji.
Warto przede wszystkim zwrócić uwagę na tatrzańskie regle. To niższe pasma górskie, które często pozostają w cieniu bardziej znanych szczytów. Prowadzące przez nie ścieżki bywają niezwykle malownicze, a jednocześnie nie wymagają tak dużego wysiłku jak wysokogórskie wyprawy. Dobrym przykładem są Dolina Lejowa, Staników Żleb czy Dolina za Bramką.
Nieco inaczej wygląda sytuacja na szlakach prowadzących do popularnych punktów widokowych. Wielki Kopieniec czy Gęsia Szyja mogą przyciągać sporo turystów podczas pogodnych weekendów. W ich przypadku największą zaletą jest możliwość wyboru mniej uczęszczanego wariantu dojścia. Czasami wystarczy rozpocząć wycieczkę z innego miejsca, by przez znaczną część trasy cieszyć się spokojem.
Warto też pamiętać, że Tatry bez tłumów nie muszą oznaczać całkowicie pustych szlaków. Czasami wystarczy wybrać spokojniejszą dolinę, ominąć najbardziej oblegane miejsca i pozwolić sobie na wędrówkę bez pośpiechu.
Najczęściej zadawane pytania
Jakie są najmniej uczęszczane szlaki w polskich Tatrach?
Do mniej popularnych tras należą między innymi Dolina Lejowa, czerwony szlak przez Staników Żleb na Przysłop Miętusi oraz trasa z Brzezin przez Psią Trawkę na Polanę Waksmundzką. Stosunkowo spokojnie bywa również w Dolinie za Bramką. Nie jest to jednak ranking oparty na aktualnych pomiarach ruchu, a liczba turystów zależy od sezonu, pogody i dnia tygodnia.
Gdzie w Tatry bez tłumów z dziećmi?
Dobrym wyborem będzie Dolina za Bramką lub Dolina Lejowa. Pierwsza propozycja sprawdzi się podczas bardzo krótkiego spaceru, natomiast druga pozwala zaplanować dłuższą wycieczkę po łagodnym terenie. W przypadku starszych dzieci przyzwyczajonych do górskich wędrówek warto rozważyć również Dolinę Olczyską i Wielki Kopieniec. Trudność każdej trasy należy jednak ocenić w odniesieniu do aktualnych warunków oraz możliwości dziecka.
Które mniej popularne szlaki w Tatrach oferują najpiękniejsze widoki?
Spośród opisanych tras szczególnie warto polecić Wielki Kopieniec oraz Przysłop Miętusi. Z Wielkiego Kopieńca można podziwiać szeroką panoramę Tatr Wysokich i Zachodnich, natomiast Przysłop Miętusi oferuje piękne widoki na Czerwone Wierchy i otoczenie Doliny Miętusiej. Ciekawym rozwiązaniem jest również przedłużenie wycieczki z Równi Waksmundzkiej na Gęsią Szyję.
Czy w Tatrach Zachodnich jest mniej turystów niż w Tatrach Wysokich?
Nie zawsze. Wiele zależy od konkretnej trasy. Dolina Kościeliska, Dolina Chochołowska i szlak na Giewont należą do bardzo popularnych miejsc w Tatrach Zachodnich. Jednocześnie w tej części gór znajduje się sporo spokojniejszych dolin i ścieżek reglowych. Podobnie jest w Tatrach Wysokich, gdzie obok zatłoczonych tras prowadzących nad Morskie Oko można znaleźć mniej uczęszczane szlaki leśne.
Czy mało uczęszczane szlaki w Tatrach są bezpieczne?
Mniejszy ruch turystyczny nie oznacza automatycznie większego bezpieczeństwa. Na mniej popularnych trasach można rzadziej spotykać innych wędrowców, dlatego szczególnie ważne jest odpowiednie przygotowanie. Należy sprawdzić prognozę pogody, zabrać mapę, naładowany telefon i poinformować bliskich o planowanej trasie. W razie zagrożenia w Tatrach można wezwać pomoc pod numerem alarmowym TOPR: 601 100 300 lub 985.



